Znowu jako awatar. Mniej pikseli, więcej stylu. Nadal na kofeinie.
Cześć! To ja. Ten gość, który zamienia kod w to, co właśnie widzisz. Ale nie pracuję sam.
Biała (Kot): Głucha, ale wierna. Czasem ocenia layout, kładąc się na klawiaturze. Obecnie "przewleka się" przez Twoją przeglądarkę.
Kaczka: Senior Rubber Duck Debugger. Zawsze pomaga rozwiązać najtrudniejsze problemy.
Zanim nastała era frameworków, byłem ja, Notatnik Windowsa i wczesne lata 2000.
Pamiętam ten moment jak dziś. Wpisałem:
Kliknąłem "Zapisz", otworzyłem plik w przeglądarce i tekst zmienił kolor. To była magia. Nagle poczułem, że mam "swój własny kawałek internetu". Czysta fascynacja tworzeniem.
Tworzę strony, bo po prostu to lubię. Web to dla mnie cyfrowy plac zabaw. Kiedy inni szukają gotowców, ja buduję własne dema dla czystej frajdy.
Mam jedną misję. Nie chcę obudzić się w Internecie, gdzie każda strona ma ten sam fioletowy gradient i wygląda jak klon klona. To mój największy koszmar.
Walczę o unikalność!
Piję stanowczo za dużo kawy (ale kto by to liczył?). A kiedy w końcu zamykam IDE i odkładam kaczkę na półkę, pewnie tasuję talie w Magic: The Gathering.